Bieganie w Londynie – parkrun

Dziś wpis o bardzo ciekawej, samonapędzającej się i darmowej inicjatywie dla amatorów biegania jaką jest parkrun. Jest to nic innego jak cotygodniowe, sobotnie (zawsze o 9 rano) biegi na 5km. Jaki to ma związek z Londynem? Ano taki, że akurat w tym mieście jednocześnie odbywa się około 45 parkrunów – jeśli mieszkasz w Londynie, jest duża szansa, że blisko Ciebie odbywa się jakiś parkowy bieg (link do mapy):

parkrun londyn

Sama inicjatywa powstała w UK, gdzie w październiku 2004 roku w Bushy Park w miejscowości Teddington do pierwszego parkrunu stanęło 13 biegaczy i 4 woluntariuszy. Aktualnie biegi odbywają się w 12 krajach na świecie, w tym zacnym gronie od 2011 roku znajduje się też Polska.

Biegi są darmowe, przystąpić może do nich każdy, jedyne co trzeba zrobić (aby Twój czas został oficjalnie zmierzony i umieszczony na cotygodniowej liście wyników) to dokonać jednorazowej rejestracji na stronie parkrun oraz wydrukować kartę z kodami kreskowymi (link dostaniemy na email po rejestracji) – jeden z takich kodów zabieramy ze sobą na parkrun (warto go sobie zalaminować) i po przybiegnięciu pokazujemy do zeskanowania (wraz z breloczkiem jaki dostaniemy na mecie – breloczek po zeskanowaniu oddajemy, kod kreskowy chowamy na następny bieg). I to tyle, nie ma potrzeby zgłaszania obecności na jakiś listach itp.

parkrun kod kreskowy

Do każdego z parkunow przystepuje około 100-200 osób, wydarzenie jest dobrze zorganizowane i za każdym razem wspierane przez biegaczy-woluntariuszy, którzy w zamian za rezygnację z biegu danego dnia na poczet pomocy przy organizacji imprezy (np. wskazują drogę przy jakiś skrzyżowaniach ścieżek) – otrzymują komplet punktów za dany parkrun – it’s that simple. Atmosfera – jak można się domyślać wśród biegaczy – bardzo pozytywna i serdeczna.

Ja mam za sobą póki co drugi występ, w obu przypadkach są to bliskie dla mnie i bardzo ciekawe tereny Northala Fields (zachodni Londyn, metro: Northolt, central line), acz nie wykluczam praktykowanej przez niektórych biegaczy parkrunowej turystyki i odwiedzenia innych ciekawych parków Londynie. Aha, na biegu się nie kończy – jak ktoś ma ochotę – może zostać na po-parkrunową kawkę/herbatę, przynajmniej tak jest na Northala Fields, podejrzewam, że podobnie na innych parkunach.

parkrun northala

Oczywiście przed przystąpieniem do pierwszego parkruna warto też zapoznać się z trasą (takie informacje zawsze są na stronie poszczególnych parkrunów), zawsze też chwilę przed 9.00 jest mała zbiórka dla osób podchodzących pierwszy raz, celem rozwiania wszelkich wątpliwości związanych z biegiem.

Podsumowując, udając się na pakrun zabieramy ze sobą tylko dwie rzeczy – kod kreskowy oraz uśmiech 😉

Miłego biegania

Northala fields

northala fields – źródło: wikipedia